Nasza plantacja  >  Plantacja dzisiaj

Jagoda kamczacka jest rośliną dotychczas rzadko uprawianą w naszym klimacie, zwłaszcza na masową skalę, dlatego brak opracowanych technologii uprawy, zaleceń nawozowych czy programów ochrony roślin. Krąży też wiele mitów i fałszywych przekonań, które chcielibyśmy wyjaśnić. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów, którzy często pytają nas o uprawę jagody kamczackiej postanowiliśmy sami założyć taką plantację, a następnie podzielić się z Państwem naszymi obserwacjami i doświadczeniami w tym temacie. W tym czasie poczyniliśmy wiele cennych obserwacji. Nie uchroniliśmy się też przed popełnieniem błędów, którymi podzielimy się z Państwem ku przestrodze. Planując naszą plantację częściowo opieraliśmy się o wskazania rosyjskie czy kanadyjskie, często czerpiąc z doświadczeń plantatorów porzeczek i malin. Rozwiązania te jednak nie zawsze się sprawdziły. Plantacja ta jest, zatem częściowo plantacją eksperymentalną, pokazującą, że mimo pewnych „luk uprawowych” roślina ta doskonale radzi sobie w naszych warunkach klimatycznych, dobrze rośnie i obficie owocuje przynosząc oczekiwane zyski.


<<< - 1 2 3 4 5 6 7 8 9  - >>>

2019-06-14

Zbieramy!

Z lekki poślizgiem – dwa dni później, niż zakładaliśmy, 12 czerwca, zespoły zbierające wyszły na plantację. W naszych warunkach najbardziej przydatne do zbiorów okazały się w pierwszej kolejności 'Aurora', 'Vostorg' i 'Honeybee'. Dla zaspokojenia własnej ciekawości obraliśmy ręcznie po kilka krzewów każdej z tych odmian, by mieć wstępne rozeznanie, czego możemy się spodziewać w najbliższych dniach.
Czteroletnie krzewy zaowocowały na bardzo zbliżonym poziomie: najlepiej 'Aurora' – 2,3 kg z krzewu, 'Honeybee' też nieco powyżej 2 kg/krzew i 'Vostorg' – 2 kg/krzew. Traktujemy te liczby, jako bardzo orientacyjne, ważniejsze będzie to, co otrzymamy po zakończeniu zbiorów z całej plantacji.


'Vostorg'

Jednym z czynników modyfikujących zbiory będzie ich technika. Rozpoczęliśmy pracę podobnie jak w roku ubiegłym nieco zmodyfikowanymi „harwesterami”. Staraliśmy się w poprzednich miesiącach tak uformować krzewy, by dostęp do pędów był jak najłatwiejszy, a zbiór przebiegał z jak najniższymi stratami.
Za kilka dni na plantację wjedzie wyczekiwany kombajn. Wiele sobie po nim obiecujemy, ale musimy pamiętać, że na młodej plantacji – krzewy rosną czwarty sezon – ta technika niekoniecznie wykazuje wszystkie swoje zalety.

2019-06-07

No i zaczęło się....

Dłogo wyczekiwane zbiory zbliżają się wielkimi krokami. Planujemy je rozpocząć już od poniedziałku (10.06.2019 - więcej szczegółów w naszych aktualnościach). Zanim jednak do nich przystąpimy musimy, przygotować plantację.
Głównym zadaniem jest dla nas staranne wykoszenie międzyrzędzi, by ułatwić sobie dostęp do roślin i zapewnić sprawną pracę maszyn. Majowe deszcze bardzo pomogły wszystkim rodzajom chwastów w osiąganiu imponującego tempa wzrostu. Ten, i tak szybki podczas pełni wiosny w bieżącym sezonie był wyjątkowo szybki – w tydzień po koszeniu nadchodził ostateczny termin konieczności „powtórki z rozrywki”. Momentami było to trudne, w części międzyrzędzi stała jeszcze woda opadowa.
Nadmiar wody na naszej plantacji nie jest tragiczny, ani nawet dramatyczny, ale z pewnością kłopotliwy. Nie tylko z powodu wzmagania tempa wzrostu chwastów. Jagody też tak reagują, rosną silnie, ale nie do końca wiemy, czym najlepiej byłoby teraz dokarmić. To, co podawaliśmy w kwietniu i maju zostało już przez rośliny skonsumowane lub wypłukane poza zasięg ich brył korzeniowych. Analizy gleby, jakie zrobiliśmy na początku sezonu dzisiaj mają wartość historyczną.

Problem optymalizacji odżywiania roślin ustępuje teraz miejsca potrzebie określenia najlepszego harmonogramu zbiorów. Owoce ‘Boreal Beauty’ osiągały 3 czerwca do 15 stopni w skali Brix’a – na dobrą sprawę, można byłoby je już zacząć zbierać… Jednak wiele z nich, wewnątrz krzewów jest jeszcze zielona.


'Boreal Beauty'

Słoneczna pogoda, jaką mamy w bieżącym tygodniu w Małopolsce będzie sprzyjać ich wybarwianiu i dojrzewaniu. Niewiele mniejsze stężenie cukrów zanotowaliśmy na ‘Vostorgu’ – do 12° B. By skłonić rośliny do „zainteresowania się” dojrzewaniem swoich jagód zamierzamy wywołać u nich lekki stres poprzez obniżenie wilgotności podłoża do około 15% polowej pojemności wodnej.

Czekamy wszyscy na potwierdzenie terminu przyjazdu gości z Serbii z kombajnem do zbioru jagodowych. Sądzimy, że w najbliższych dniach uda nam się podać do wiadomości dokładny termin planowanego pokazu pracy maszyny firmy Kokanowič na Dniach Otwartych w naszej firmie.

2019-05-24

Kombajn z Serbii

Patrząc na nieustające strugi deszczu próbujemy już prognozować termin dojrzewania owoców jagody kamczackiej. Przewidujemy, że rozpocznie się on około połowy czerwca. Ale nie jest to jeszcze do końca pewne.

Zeszłoroczne zbiory przeprowadzaliśmy za pomocą "harvestera" – prostego urządzenia polskiej produkcji, które prezentowaliśmy tutaj w naszej relacji. Był on wspomagany ręcznym otrząsaczem wibracyjnym oraz elektryczną dmuchawą do usuwania zanieczyszczeń z zebranych owoców. Taki zestaw był obsługiwany przez czterech pracowników. Część owoców zbieraliśmy także ręcznie.

W tym roku chcemy spróbować czegoś innego. Między 15. a 20. czerwca przyjedzie do nas z Serbii Marko Kokanović z kombajnem do zbioru owoców jagodowych, którym spróbujemy zebrać jagodę kamczacką. Mamy nadzieję, że maszyna ta nie będzie uszkadzała delikatnych owoców, a jej praca będzie wydajniejsza. Bardzo jesteśmy ciekawi sprawności pneumatycznego systemu otrząsania jagód. Liczymy na to, strugi powietrza będą łagodniej obchodzić się z otrząsanymi pędami, niż metalowe palce wibrujących otrząsaczy mechanicznych. Czy rzeczywiście tak będzie, dowiemy się już wkrótce.

W podanym wyżej terminie planujemy również zorganizować na naszej plantacji Dni Otwarte, jednakże ze względu na pewną dozę nieprzewidywalności dojrzewania jagody, dokładną datę planowanego spotkania potwierdzimy z dwutygodniowym wyprzedzeniem.

2019-05-15

Życzenia dla i do Zofii

Wszystkim Zofiom gorące życzenia imieninowe! A tę „zimną” bardzo prosimy o zabranie ze sobą wiosennych chłodów. Co do opadów – mamy mieszane uczucia. Tu, na południu Polski trafiliśmy wiosną szczęśliwy los – po suchym i ciepłym początku wiosny nasi rolnicy dostali najlepszy prezent, jakiego mogli od matki natury oczekiwać – okres spokojnych, bez nawałnic i burz, równomiernych opadów. Drobnokropliste deszcze najpierw zwilżyły gleby, potem wsiąkały bez powierzchniowego spływu. Ale i bez podtopień (no, może gdzieś jakoś lokalnie – po nieckach, w obniżeniach terenu).

Co prawa pamiętamy, że darmowym opadom – jak darowanemu koniowi… - tym niemniej jednak trochę podglądnęliśmy, co się na plantacji podziało. W ostatnich dwudziestu kilku już dniach notowaliśmy u siebie zdecydowaną przewagę dni pochmurnych, w większości z opadami. Suma opadów od połowy kwietnia przekroczyła 50 mm/m2. Standardowo – pobraliśmy z plantacji próbki gleby do analizy zawartości składników odżywczych i z niecierpliwością wypatrujemy wyników.

Dlaczego z niecierpliwością? Nasze gleby zostały w ostatnich 3 dekadach nawilżone do pełnej pojemności polowej. Zadajemy sobie pytanie, nie tyle czy, ale ile i czego deszcze wymyły z tej objętości gleby, którą penetrują korzenie naszej jagody kamczackiej? A w związku z tym czego, w jakiej formie powinniśmy roślinom dostarczyć? W jakich proporcjach? Azotu – na pewno; przecież krzewy intensywnie teraz rosną, a składnik ten szybko przemieszcza się w glebie łatwo powstaje jego deficyt. Od dwóch dekad, albo i dłużej, jest chłodno, gleba też jest zimna – czy rośliny zdołały pobierać fosfor? Pewnie fertygację trzeba będzie uzupełnić nawożeniem dolistnym uwzględniającym i ten składnik. No a potas? – Spodziewamy się dobrego plonowania (zawiązanie owoców jest bardzo dobre), trzeba pomóc roślinom wzmocnić pędy, by nie pokładały się utrudniając zbiory.

Dokładne korekty naszych programów fertygacji będą możliwe do sformułowania po otrzymaniu wyników analizy gleby. Już teraz, korzystając z chłodnej, pochmurnej pogody i dostatecznej wilgotności gleby zasilamy posypowo jagodę nawozami organicznymi – granulowanym obornikiem oraz preparatami zawierającymi kwasy huminowe i fulwowe.

2019-04-23

Pod koniec Wielkiego Tygodnia zaczęły kwitnąć jabłonie… Mimo serii nocy z silnymi przymrozkami od wiosny nie ma już odwrotu! Jak zwykle panujące warunki najlepiej wykorzystują chwasty. Pierwsza runda potyczek z nimi była skierowana przeciwko gatunkom wieloletnim. Plantacja została obkoszona mechanicznie, przed nami ręczne pielenie rzędów. Cele mamy dwa. Po pierwsze: nie dopuścić do ogładzania roślin. Po drugie: zapewnić, jak najlepszy dostęp do podstawy krzewów przyrządom, które będą nam ułatwiać zbiory.

Teraz najbardziej zajmuje nas pierwsza z wymienionych kwestii, a więc dokarmianie roślin. Mamy aktualne analizy gleby i we współpracy z firmą doradczą ustaliliśmy poziomy poszczególnych składników odżywczych, które powinniśmy dostarczyć krzewom. Poza prostą arytmetyką (potrzeby – zawartość w glebie = potrzeba nawożenia) musimy uwzględnić jeszcze kilka czynników.
Po pierwsze odczyn gleby. Tak się składa, że nasza plantacja rośnie na stanowisku o glebie z pH 8,2. Mamy więc zupełnie inne warunki, niż zdecydowana większość plantatorów czy w ogóle rolników, dysponujących przede wszystkim kwaśnymi bielicami. Wykorzystujemy nawozy fizjologicznie kwaśne.

Mając instalację nawadniania kroplowego prowadzimy fertygację – poza EC roztworu regulujemy jego kwasowość starając się utrzymywać stały poziom wilgotności względnej gleby w zasięgu bryły korzeniowej w granicach 20–25% pojemności polowej.

Tak á propos wilgoci w glebie. Jej zapasy po mało śnieżnej zimie i suchym przedwiośniu są skąpe. Na mocnych glebach pod Słomnikami nie obserwujemy jeszcze początków suszy, ale jagoda kamczacka to gatunek mocno reagujący na niedostatek wody. Potrzebuje jej wręcz w obfitości. Tymczasem nasze pomiary wskazują, że w wierzchniej warstwie gleby po słonecznym dniu z lekkim wiatrem wilgotność potrafi spaść o 5%.

Aktualnie koncentrujemy się na utrzymywaniu warunków możliwie zbliżonych do optymalnych dla utrzymania zawiązanych owoców. Nawożenie i nawadnianie oraz eliminacja konkurencji pokarmowej, ze strony chwastów, to zabiegi, na które plantator ma wpływ. Staramy się, więc to maksymalnie wykorzystać komponując dawki nawozów do fertygacji, częstotliwość nawadniania dawkami wody o optymalnej kwasowości (do pH 6,5) oraz utrzymując w ryzach murawę.

<<< - 1 2 3 4 5 6 7 8 9  - >>>

Data ostatniej aktualizacji: 2019-09-20

Do góry
O nas  |  Oferta  |  Dostępność  |  Zamówienia  |  Nasza plantacja  |  Aktualności  |  Informacje  |  Galeria  |  Kontakt  |  Linki  |  Mapa strony  |  Polityka Cookies

Copyright © 2013 - in-vitro.pl